Jestem ze wsi i jestem z tego dumna.
poniedziałek, 2 kwietnia 2012
Pryma aprylis
Wczoraj najbardziej prymaaprylisowy żart spłatała nam pogoda- kiedy rano podniosłam głowę z nad poduszki, na wyraźne żądanie męża zresztą, zobaczyłam ... biel. Potem przez cały dzień było jak w wiosennych przysłowiach, choć w niektórych momentach pięknie jak widać powyżej.Nie do uwierzenia, że to kwiecień!
Zmienność pogody nie przeszkodziła nam w prowadzeniu życia towarzyskiego i tu pora na przemyślenia. Myślę, że każdy ma takie sytuacje gdy spotyka osoby wywołujące niczym nie uzasadnioną antypatię. Niby jest miło, osoba ta grzeczna , pogawędka toczy się gładko, a mnie jeżą się włoski na karku, wywracają flaki i zgrzytam zębami. Ta namacalna wręcz nienawiść, której przyczyny nie pojmuję, bo osobę znam mało i spotkałam 2-3 razy w życiu. Może to śmieszne i mało rozsądne ale tak już mam. Z doświadczenia wiem też, że intuicja myli mnie niezmiernie rzadko, więc o nawet powierzchownej znajomości nie ma mowy. Nie da się na siłę!
Ale żeby nie było tak całkiem poważnie pobuszowałam sobie w necie i trafiłam na cudowny blog kulinarny
"Aromat kuchni" , z którego oczywiście skorzystałam i upiekłam pyszny grysikowiec (przepis na stronie gotowanie).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz